Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Twoje dane będą przetwarzane zgodnie z naszą polityką prywatności
Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
Blog chmura tagów
Blog kategorie
Ciepła zima - co z roślinami?

Ciepła zima w ogrodzie. Anomalie pogodowe i ich wpływ na rośliny

Anomalie klimatyczne i ciepłe zimy w Polsce sprawiają, że rośliny są zdezorientowane. Zamiast wchodzić w zimowy spoczynek, wegetują w najlepsze, a niektóre z nich zakwitają jesienią lub zimą, zamiast poczekać do wiosny. Do zachodzących zmian klimatu musimy dostosować sposób pielęgnacji ogrodu. Jak pomóc roślinom podczas ciepłej zimy i co robić, gdy nietypowe gatunki roślin zakwitną w zimie?

Ciepłe zimy w Polsce

Już od kilku lat obserwujemy ciepłe zimy w Polsce. Przez te anomalie klimatyczne rośliny są zdezorientowane. Na przełomie jesieni i zimy pęcznieją pąki lub wręcz kwitną rośliny, które powinny poczekać z tym do wiosny. Grudzień zaskakuje ciepłymi dniami, brakiem śniegu na Boże Narodzenie, zaś trawnik rośnie w najlepsze. Również ptaki, które na zimę zazwyczaj odlatywały, pozostają na miejscu. Opracowane w ostatnich latach nowe mapy stref mrozoodporności pokazują, jak ocieplił się klimat. Obecnie na terenie Polski możemy uprawiać rośliny o coraz mniejszej mrozoodporności.

Możliwość uprawy roślin wrażliwszych na niskie temperatury to pewna zaleta ocieplenia klimatu. Ale gatunki typowe dla naszego kraju, a także wiele upraw owocowo-warzywnych, może na tym ucierpieć. Tak było podczas zimy 2015/2016 roku, gdy po ciepłym grudniu i styczniu, duże mrozy przyszły w lutym. Rozhartowane rośliny, które zbyt wcześnie poczuły wiosnę mocno na tym ucierpiały. Rolnicy liczyli straty w oziminach.

Do zmian klimatu i zaskakująco ciepłych zim powinniśmy dostosować sposób pielęgnacji ogrodu. Poniżej przedstawionych jest klika najważniejszych kwestii, na które warto zwrócić uwagę aby prawidłowo pielęgnować ogród podczas ciepłej zimy w Polsce.

1. Okrywanie roślin podczas ciepłej zimy

Standardowe zalecenia mówią o konieczności okrywania na zimę roślin o mniejszej mrozoodporności, w tym np. zimozielonych rododendronów czy ogrodowych bylin. Niektórzy ogrodnicy okrywali rośliny już pod koniec października lub na początku listopada. Zazwyczaj okrywanie roślin na zimę jest zalecane, gdy rośliny poczują już pierwszy przymrozek, a bezwzględnie trzeba zdążyć przed dużymi mrozami.

Te ostatnie jednak nie nadchodzą i termin okrywania roślin podczas ciepłej jesieni i zimy warto opóźnić, chociażby do grudnia, a nawet stycznia. Jest to ważne, bo zbyt wcześnie okryte rośliny nie wchodzą w stan zimowego spoczynku, pod okryciami się przegrzewają i łatwo dochodzi do rozwoju chorób grzybowych. Wówczas chętnie stosowana agrowłóknina bardziej szkodzi niż pomaga.

Dlatego zbyt wcześnie założone okrycia warto podczas ciepłej pogody zdjąć lub przynajmniej je rozluźnić i zmniejszyć liczbę okrywających warstw. Musimy jednocześnie obserwować prognozy pogody aby okrycia ponownie założyć przed nadejściem mrozów.

W obliczu ciepłych zim, podczas których rośliny coraz częściej zaparzają się pod okryciami, warto rozważyć czy zamiast szczelnego okrywania całych roślin agrowłókniną, nie lepiej ustawić jedynie parawany, które chronią rośliny przed podmuchami zimnych, wysuszających wiatrów.

2. Podlewanie roślin podczas ciepłej zimy

Ponieważ ze względu na ciepłą pogodę część roślin nie wchodzi w stan zimowego spoczynku i kontynuuje wegetację, potrzebują one cały czas wody. Dotyczy to szczególnie roślin zimozielonych, które na skutek zimna jedynie spowalniają procesy życiowe ale soki w ich tkankach cały czas krążą. Dodatkowo ich liście są nadmiernie wysuszane przez zimne wiatry.

Rośliny te cierpią, gdy nie mogą uzupełnić wody z powodu zamarznięcia ziemi lub po prostu z powodu zbyt suchej ziemi. Bo ciepła zima bez śniegu i opadów deszczu oznacza suszę w glebie.

Dlatego w okresach, kiedy nie pada i nie ma mrozów, warto rośliny ogrodowe podlewać, również w grudniu czy styczniu. Zadbajmy w ten sposób szczególnie o zimozielone rododendrony i lubiące wilgoć gatunki iglaków, w tym popularne tuje.

3. Czy kosić trawnik w zimie?

Trawa rosnąca w grudniu lub styczniu może być zaskoczeniem. Nie będzie jednak rosła tak szybko jak w okresie wegetacji, a koszenie trawnika nie jest zalecane. Kosząc trawnik zimą jedynie zachęcimy trawę do ponownego wzrostu i osłabimy jej mrozoodporność.

Dlatego, jeśli jesień jest naprawdę ciepła i trawa ciągle rośnie, ostatnie koszenie trawnika przed zimą możemy wykonać najpóźniej w listopadzie. Od grudnia do lutego z koszeniem dajmy sobie spokój ale zadbajmy aby trawnik był czysty, bez zalegających na nim liści opadłych jesienią z drzew i innych pozostałości, pod którymi szybko rozwijają się chorobotwórcze grzyby i pleśnie. Gdy w końcu spadnie śnieg, nie chodźmy po trawniku i nie depczmy go, bo zmrożoną pod śniegiem trawę łatwo uszkodzić.

4. Kwitnienie roślin podczas ciepłej zimy

A co robić, jeśli rośliny zakwitną podczas ciepłej zimy? Problem ten dotyczy głównie roślin cebulowych, a szczególnie gatunków, które typowo kwitną na przedwiośniu lub wczesną wiosną. Krokusy, narcyzy czy hiacynty mogą pojawiać się podczas ciepłej zimy w grudniu czy styczniu.

Nie martwmy się tym za bardzo, bo rośliny te są przystosowane do znoszenia przymrozków. Kilka stopni poniżej zera im nie zaszkodzi, bo lekkie mrozy podczas ich standardowego, wiosennego terminu kwitnienia nie są rzadkością.

Do działania będziemy musieli przystąpić dopiero, gdy prognozy pogody zapowiedzą większe mrozy, czyli np. długotrwałe spadki temperatury poniżej -5°C. Taka sytuacja po ciepłym grudniu i styczniu może mieć miejsce w lutym. Wówczas dla zbyt wcześnie rozkwitłych kwiatów cebulowych przyda się dodatkowa warstwa ściółki, słomy lub okrycie z gałązek iglaków.

5. Bielenie pni drzew owocowych podczas ciepłej zimy

Malowanie pni drzew owocowych na biało ma zapobiec ich nagrzewaniu się w ciągu dnia. Problem występuje najczęściej w styczniu i lutym, kiedy noce są mroźne, a podczas dnia słońce mocno nagrzewa ciemną korę drzew. W wyniku dużych zmian temperatury między dniem, a nocą, kora drzew nie wytrzymuje i pęka. Kora pomalowana na biało nagrzewa się mniej i straty są mniejsze.

Obecnie wiele osób twierdzi, że jeśli nocami nie ma dużych mrozów, to bielenie nie ma sensu. Częściowo się z tym zgadzam ale jednak zalecam pobielić drzewka, ponieważ zapobiega nadmiernemu nagrzewaniu się pni w ciągu dnia, a podczas ciepłej zimy zapobiegnie rozhartowaniu i przedwczesnemu rozpoczęciu wegetacji roślin. Jeśli w lutym nadejdą jednak mrozy po ciepłym styczniu, będzie mniejszy problem.

Pamiętajmy też, że mimo ciepłej zimy warto usypywać kopczyki u podnóży nowo posadzonych drzewek, a także zakładać osłonki sadownicze, które zapobiegają obgryzieniu drzewek przez sarny, zające i nornice.

6. Dokarmianie ptaków podczas ciepłej zimy

Dokarmianie ptaków zimą jest konieczne wówczas, gdy jest bardzo mroźno i utrzymuje się gruba pokrywa śnieżna. Wówczas ptaki nie mają dostępu do pokarmu ukrytego pod śniegiem, a podczas mrozu potrzebują go dużo, i to wysoce kalorycznego. Wydaje się, że podczas ciepłej zimy nie trzeba dokarmiać ptaków, bo pokarmu w naturze im nie brakuje.

Sprawa jednak nie jest taka prosta, bo ze względu na ocieplenie klimatu, na zimę pozostają w Polsce ptaki, które dawniej odlatywały do cieplejszych krajów. W ciepłe zimy pozostają u nas np. rudziki i niektóre kosy. Dla nich choć jedna bardzo mroźna noc bez dostępu do pokarmu może okazać się zabójcza.

Dlatego, mimo ciepłej i bezśnieżnej zimy, warto mieć pokarm dla ptaków przygotowany. Jeśli ptasi goście odwiedzają nasz ogród, a w prognozie pogody zapowiadają nadejście mrozu, wysypmy trochę ziarna dla ptaków.

7. Uwaga na pąki brzoskwini!

Jednym z pierwszych oprysków, które wykonuje się pod koniec zimy w sadzie jest oprysk na kędzierzawość liści brzoskwini. Aby oprysk był skuteczny, należy go wykonać na nabrzmiewające pąki, tuż przed ich pękaniem. Aby nie przegapić tego momentu, należy obserwować pąki brzoskwini już od 3 dekady lutego. Termin oprysku wypadał, w zależności od pogody i tempa rozwoju drzew, zazwyczaj na przełomie lutego i marca lub w pierwszej połowie marca.

Ze względu na coraz cieplejsze zimy, do pękania pąków brzoskwini może jednak dojść znacznie wcześniej! Problem ten poruszył dr Zbigniew Gruca w miesięczniku Działkowiec (styczeń 2020, str. 32). Jeżeli wystąpią okresy dłuższych ociepleń w końcówce stycznia lub na początku lutego, już wówczas może dojść do pękania pąków brzoskwini i konieczne będzie wykonanie oprysku.

Obserwację pąków brzoskwini powinniśmy zatem rozpocząć już pod koniec stycznia i odpowiednio wcześniej kupić potrzebne preparaty. Do oprysku na kędzierzawość możemy wykorzystać preparat Miedzian 50 WP lub Syllit 65 WP. Jeżeli szukamy bardziej naturalnej alternatywy, można wykorzystać ekologiczny preparat Lecitec lub oparty na wyciągu ze skrzypu polnego Evasiol.

8. Opryski drzew i krzewów preparatami olejowymi

Jeżeli zima jest ciepła, szczególnego znaczenia nabierają ekologiczne opryski drzew i krzewów preparatami olejowymi, wykonywane w końcówce zimy, na przedwiośniu i wczesną wiosną. Otóż duże mrozy sprzyjają ginięciu owadów, w tym także szkodników zimujących na roślinach. Jeśli mrozów nie ma, to przetrwa duża liczba szkodników zagrażających naszym roślinom. Wymaga to działania z naszej strony.

Opryski drzew i krzewów preparatami olejowymi wykonuje się od końca lutego, przez cały marzec. Ich celem jest likwidacja jaj i innych form szkodników zimujących na roślinach. Pozwala to zniszczyć szkodniki, zanim te obudzą się z zimowego snu i zaatakują nasze rośliny. W ten sposób zwalcza się m. in. zimowe jaja przędziorka owocowca i wylęgające z nich larwy, a także misecznika śliwowego, zimujące na roślinach mszyce oraz ochojniki na iglakach.

Opryski olejowe wykonuje się, gdy w ogrodach nie ma jeszcze pszczół i innych owadów pożytecznych. Nie wyrządza się takich szkód w przyrodzie, jakie powoduje wiosną i latem pryskanie chemicznymi środkami owadobójczymi. Do wykonania tych oprysków polecam naturalny preparat olejowy Emulpar 940 EC. Oparty jest on na oleju rydzowym, który nawet w wyższych temperaturach nie powoduje zjawiska fitotoksyczności i można go stosować także później, gdy na roślinach pojawią się już liście.

To ostatnie odróżnia Emulpar 940 EC od dawniej powszechnie stosowanego środka Promanal 60 EC. Promanal zawiera w składzie olej parafinowy, a ten możemy stosować tylko w okresie bezlistnym. Zbyt późno wykonany oprysk olejem parafinowym może być dla roślin niebezpieczny.

Polecam zatem Emulpar 940 EC ze względu na większe bezpieczeństwo wykonywanych oprysków ale także ze względu na wyniki badań, które potwierdziły, że Emulpar 940 EC zapobiega brązowieniu iglaków pod koniec zimy. Preparatem tym na przedwiośniu opryskujemy drzewa i krzewy owocowe oraz krzewy ozdobne i iglaki.

 

źródło: poradnikogrodniczy.pl

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl